głupia cipa

Prawda o sex randkach

Nie miała ochoty na pieszczoty, bo wolala sie napić. Miała jakis problem, ale nie za bardzo chciała o tym gadać, za to o wszsytkim innym chętnie, więc dowiedziałam się jeszcze kilku ciekawych rzeczy o Andrzeju i jego klientach. Podobno mój klienta sadysta to jeden z lżejszych przypadków bo on i jego dziewczyny (w sensie – Andrzej i my czyli te dziewczyny) są znani jako specjalna agencja od zboczonych zabaw. Hm, fajnie, że on mi tego od razu nie powiedział tylko skusił łatwą kasą za przyjemne spędzanie czasu z przystojnymi mężczyznami, a ja głupia cipa myślałam, że będzie jak w bajce, że poznam przystojnego księcia który się we mnie zakocha i ożeni się ze mną i będziemy żyli długo i szczęśliwie, ale to tylko rojenia prowincjonalnej gąski, którą jestem, a w zasadzie, którą byłam. Teraz oczy mi się stopniowo otwierają i wszszystko co w życiu różowe okazuje się szare i brudne. Zastanawiam się nawet czy by nie odejść, bo i po co chodzic na te sex spotkania, skoro mogę w końcu trafić na jakiegoś psychopatę, który mi zrobi krzywdę i tyle z tego będę miała, że już nikt nigdy mie nie zechce nawet za darmo… Postanowiłam o tym pogadać z Andrzejem, i ponieważ nie miałam klientów to przyjechał do mnie. No i pogadaliśmy.

No i stało się. Mam pierwszego stałego klienta na sex spotkania , ale wcale mi sie to nie uśmiecha, bo on lubi tylko zboczone zabawy a ja raczej nie polubiłam ich. To jest dla mnie za ostre i za taki… on strasznie lubi poniżać kobiety, a ja nie przepadam jak ktoś mnie wymyśla i mówi na przykład głupia cipa… Ale nie mam za dużo do gadania, bo nie ja tu rządze tylko Andrzej i póki co muszę  go słuchać, bo przeniósł mnie do kawalerki.

dalszy ciąg spotkania

Zaliczyłam takie obciąganie, że omal mnie nie zadusił a potem zerżnął mniejeszcze normalnie. No, nie do końca normalnie, bo trzymał mnie za włosy jedną ręka, a druga zasłaniał usta. Nagle wyszarpał ze mnie korek i wbił mi kutasa, aż krzyknęłam. Takie zboczone zabawy nigdy mnie nie kręciły, a on nie był zbyt wyrozumiały. Posuwał mnie tak mocno, że aż mi się odechciało jakichkolwiek kontaktów z nim. Pomysł, żeby został moim stałym klientem? Głupia cipa! Ależ byłam naiwna. To było okropne. Prosiłam, żeby przestał, ale teraz wiem, że tylko go to jeszcze bardziej nakręcało… Po wszystkim Andrzej powiedział, że świetnie sie spisałam  i mam szansę na kolejne spotkanie. Tylko nie miałam ochoty. Bo co innego dwa klapsy, a co innego wyrwanie mi połowy włosów!