blog

Mój pierwszy klient

Szykowałam się na to spotkanie przez cały dzień. Jestem blondynką dość ładną, ale szczerze przyznam, że urodą nie rzucam na kolana. Jestem ładna, ale tak zwyczajnie. Ładna, bo nie brzydka. Ani za gruba, ani za chuda – w sam raz. Jedyne co mnie wyróżnia to dość spory biust, ale cycki zawsze można sobie zrobić jak ktoś nie ma albo pushupa założyć. Wzrost średni. Znaków szczególnych brak. Nie mam znamion, pieprzyków, ani tatuaży. Włosy proste. Oczy niebieskie. Nawet się zdziwiłam, że to na mnie zwrócił uwagę i mnie chce zapłacić… Ale, o gustach się nie dyskutuje. Przede wszystkim dokładnie się ogoliłam. Nie wiedziałam czy lubi dziewczyny naturalne czy może brazylijskie bikini, dlatego tak pół na pół, po bokach na zero tylko pas startowy zostawiłam. Nie wiedziałam nawet czy to jest trendi czy pase nawet zajrzałam na różne serwisy erotyczne, ale tam były sama slicznotki, z którymi nie mogłam konkurować, więc zrobiłam jak planowałam. Założyłam czarną bielizną. Koronkowy stanik i do tego springi w zasadzie najlepszy komplet jaki miałam. Jadąc do Wawy na studia nie nastawiałam się na erotyczne randki.

Umówiliśmy się w Galeri. Liczyłam, że postawi chociaż hamburgera i frytki, ale on od razu zaprowadził mnie do samochodu. Nie powiedział nic o moim wyglądzie. W sumie płaci to już nie musi uwodzić. Trochę się denerwowałam. Przez chwile nawet pomyślałam, że przecież może mnie gdzieś wywieźć na przykład do Niemiec do burdelu… Ale potem się uspokoiłam, że takie rzeczy to tylko w filmach. Kiedy weszliśmy do jego mieszkania na strzeżonym osiedlu aż zaniemówiłam. Było nowocześnie urządzone i widać było, że facet ma kasę i klasę.

Wyjął stówę i powiedział, że resztę dostanę rano. Nie wyglądał na oszusta, więc się nie odezwałam. Zrobił mi jakiegoś drinka i kazał wypić. Był bardzo słodki, bardzo dobry i bardzo mocny, bo już po drugim poczułam przyjemne rozluźnienie i wszystko zaczęło mi się wydawać taki łatwe i zabawne. Pomyślałam, że mogli byśmy już zacząć, bo facet był przystojny i powoli robiło mi się gorąco na samą myśl o tym jaki może być w łóżku. Podeszłam, i zaczęłam go całować, ale złapał mnie za ręce i odsunął. Zdziwiłam się, ale klient płaci klient wymaga. W jakimś filmie było, że prostytutki nie całują się w usta, ale nie sądziłam, że ta zasada dotyczy również klientów. Zaraz, zaraz! Przecież ja nie jestem prostytutką, to po prostu jednorazowa sprawa, pomyślałam, ale tylko przez chwilę, bo kiedy złapał mnie za tyłek i zaczął masować i ściskać… Przyciągnął mnie do siebie aż poczułam, że nie tylko ja jestem podniecona. Zaczęłam poruszać biodrami. Ocierałam się o jego twardego penisa. Odwróciłam to niego tyłem lekko się pochylając. Jego dłonie gładziły wewnętrzną stronę moich ud. Jak to dobrze, że nie miałam rajstop. Miałam już mokre majtki kiedy złapał mnie za krocze i pieścił najpierw przez materiał, a już po chwili pod nim. Mocno trzymał mnie za cipkę… Cholera, ale już późno muszę wychodzić do klienta. Dokończę jutro.