Bez kategorii

Spotkanie na piwko 2

W końcu przystanęliśmy jej oczy wpatrzone były we mnie , a ona wprost wypaliła, czy mam ochotę się z nią zabawić bo przecież nie przeszliśmy tych kilku ulic na darmo , i jak wiadomo w odprowadzaniu do domu rzadko chodzi tak naprawdę o odprowadzanie a z założenia o coś więcej… Ciężko mi było słyszeć takie słowa, padające z ust kobiety starszej ode mnie o bagatela 10 lat , ale przecież i ja i ona wiedzieliśmy oboje że wiek to żadna bariera i że nasze Sex spotkanie nabiera właściwego tempa , nie było może między nami jakiś bardzo gorących sex rozmów ale cóż muszę przyznać że z chwili na chwilę robiłem się coraz bardziej napalony , chciałem jej i wiedziałem że i ona chce mnie o tak miałem ochotę zerżnąć jej ciasną cipczkę , a może nie tylko cipeczkę! Po chwili zastanowienia odparłem, że „z miłą chęcią sprawię komuś przyjemność”. Niestety ani ja, ani dama mego wieczoru, nie mieliśmy gumek, no tak więc co było robić bez gumeczek, powiem wam tak napalony człowiek nie myśli trzeźwo nie zastanawia się nad konsekwencjami kierują nim instynkty , wiec i ja nie przejmowałem się ich brakiem, a zwyczajnie zacząłem sobie coraz śmielej poczynać z moją drogą Grażynką która równie mocno jak ja miała ich brak w przysłowiowym nosie.Nie szukaliśmy daleko miejsca do kochania, gdyż nieopodal miejsca gdzie właśnie staliśmy była ładniutka trawa, którą postanowiłem wygnieść troszkę. Całując ją całą, rozbierałem powoli. Jej ręce podążyły za moim przykładem, rozbierając mnie. Po chwili, ona kucając przede mną uruchomiła swoje wargi, którymi muskała mojego kolegę o tak obciągała znakomicie , przyznam że takiego loda jak wtedy dawno nie miałem. Nieodparte pragnienie, zarówno z mojej strony, jak i mojej Pani, było tak wielkie, że miałem chęć w nią wejść. Kochając się „po bożemu”, jak to jest popularnie zwane, stwierdziłem, że pozycja jest niezadowalająca i przewróciłem ją na kolana jaj pupka wypięła się w moja stronę , a mięsiste wargi jej pizdeczki ochocze i wilgotne czekały już na mojego twardziela , a o tak moja słodka suczko pomyślałem i jednym mocnym ruchem wbiłem się w jej gorące wnętrze aż jęknęła z zachwytu, mokra i gorąca coraz mocnej wypinała się do mnie przyjmując kolejne pchnięcia. Kochaliśmy się pół nocy, aż zaczęło świtać, kiedy to stwierdziliśmy, że powinniśmy się ubrać, bo co sobie ludzie pomyślą widząc dwóch golasów leżących na trawie i oddających się niesamowitej przyjemności. Ubierając się, obdarzaliśmy siebie słodkimi pocałunkami o tak całowała naprawdę zabójczo a jej zwinny język wyczyniał przez całą noc prawdziwe cuda. Natomiast koledzy, z którymi wyszedłem tej nocy, szukali mnie, lecz nie znaleźli… i chyba całe szczęście.