Monthly Archives: Grudzień 2015

Impreza cz.1

Niedawno bo miesiąc temu rozstałam się ze swoim chłopakiem. Od dawna podejrzewałam, że mnie zdradza, ale kiedy wróciłam wcześniej z pracy do domu i zobaczyłam jego razem z moją siostrą w moim łóżku jak ta mu obciąga natychmiast kazałam mu się wyprowadzić a siostrze wypierdalać do lasu. Od tego momentu bardzo brakowało mi mężczyzny a zwłaszcza seksu.
Miałam co prawda parę gadżetów erotycznych, w tym słusznych rozmiarów wibrator, ale to nie to samo co żywy kutas penetrujący moją cipkę . Poza tym bardzo lubię sex oralny , a umówmy się – ssanie gumowego fiuta nie sprawia takiej przyjemności jak zdrowy, czysty i pachnący seksem penis. Gdy o tym piszę, masuję się po swojej cipeczce, zaczyna robić się wilgotna ja napalona … mmm . No ale do sedna historii – dzięki rozstaniu na nowo poznałam smak seksu. Należę raczej do kobiet odważnych i zdecydowanych. Mojemu Maćkowi seksu nie brakowało w związku miał fajną dupę w sensie mnie – wysoka szczupła blondi , z długimi nogami – może brakowało mu wrażeń i emocji, że go nakryję, ale na brak seksu nie mógł narzekać. Wiadomo – po rozstaniu nie szalałam od razu, ale kiedy minęły dwa tygodnie przyjaciółki wyciągnęły mnie na domowkę do chłopaka którego nie znałam – ich znajomy. Mówiły mi, że fajny, że przystojny, bogaty ale wiadomo na nic wtedy się nie nastawiałam na żadne zboczone zabawy . Gdy nadszedł dzień imprezy, w razie czego zadbałam o swoje ciało – maseczki, depilacja cipeczki i innych miejsc manikiury fryzury i inne akcje remontowe – nigdy nie znasz dnia ani godziny kiedy spotkasz faceta , któremu będziesz chciała się oddać. Nie bardzo wiedziałam jak się ubrać , ale postawiłam tego wieczoru na klasyczny i elegancki zestaw – szpilki, krótka czarna sukienka przed kolano z dużym wycięciem na dekolcie i pończoszki kabaretki – chciałam pokokietować, bo nie nastawiałam się ale liczyłam na to, że gdzies ktoś może zwróci na mnie uwagę :). Idziemy. Dawid mieszkał w domu jednorodzinnym w Konstancinie , sam – willa z basenem , pięknym ogrodem. Byłam zachwycona wyglądem domu – a jeszcze bardziej zaskoczona tym, że w takiej chacie mieszka sam. Na imprezie mnóstwo ludzi, już na ulicy słychać było muzykę – miałam wrażenie jakbym szła do klubu a nie na impreze domową lub do domu króliczków playboya – w końcu czułam się jednym z nich . Wchodzimy na posesję, uchylają sie drzwi a moim oczom ukazuje się wysoki, dobrze zbudowany blondyn, z pięknymi włosami w cudownej koszuli białej koszuli zapięte rękawy na spinki i muszce – zaniemówiłam . Przez chwilę nie wiedziałam jak mam na imię – idealny facet, z uśmiechem jak u aktora w dobrej hollywoodzkiej produkcji filmowej. Wow. Jego opięte , dobrze dopasowane spodnie zwróciły moją uwagę , zwłaszcza na wysokości pasa a w zasadzie poniżej pasa 🙂