porno online - blog erotyczny sex laski - sex randki

Zaplątana w sieci cz.1

Zaczęło się od grzecznej, miłej i kulturalnej rozmowy. Był młodym chłopakiem i wcale nie podniecało mnie pisanie z obcym kolesiem o tym co lubię w sexie, jak już byłam na czacie dążyłam do spotkania więc sprawdzałam jakie są sex ogłoszenia. Tu było inaczej, on podniecał mnie swoją kulturą, dojrzałością na swój młody wiek bo miał zaledwie 20 lat. Pięknie posługiwał się językiem polskim i był naprawdę wyjątkowy.
Często siedzę na czatach , trzeba dodać, że to zazwyczaj pokój sex randki i to wiele godzin . Tym razem , kiedy zorientowałam się, że piszemy ze sobą już bardzo długo usłyszałam jak spod bloku odjeżdża pierwszy dzienny autobus. To dało mi do myślenia – nigdy wcześniej nie spędziłam całej nocy z obcym facetem przed ekranem komputera. Czytając każdą kolejną wiadomość od Dawida1995 przechodziły mnie ciary podniecenia, całe ciało w gęsiej skórce. Moja cipeczka, którą delikatnie masowałam w przerwach między wiadomościami gwałtownie robiła się wilgotna. Każda godzina była kolejną dawką pikanterii, coraz wyższy level – momentami, jakby opisywał zboczony film porno . Byłam wpatrzona w monitor jak głupia nastolatka – a jednak swoje lata mam. Podniecały go starsze kobiety – byłm bardzo napalona. Z grzecznego, młodego chłopca, stawał się momentami coraz bardziej perwersyjny, niekiedy nawet wulgarny, ale tylko dlatego, że świetnie wyczuwał kiedy i jak tego od niego wymagam, jakie zboczone zabawy mnie interesują – to właśnie ta jego wyjątkowa dojrzałość jak na jego wiek. Kiedy napisał mi , że jest z mojego miasta podświadomie się ucieszyłam. Kiedy dowiedziałam się, że jest ministrantem z mojej parafii, moja wiara się pogłębiła i sprawdziłam w internecie o której godzinie są msze w moim kościółku. Jednocześnie moje sumienie podpowiadało mi „Dosyć tego, zdeprawowałaś już tylu mężczyzn, teraz zdeprawujesz małego chłopaka, młodego i do tego może jeszcze prawiczka?” Głupio mi było go o to spytać, wiem jacy są mężczyźni, zawstydziłby się , może by uciekł a ja naprawdę chciałam go poznać bliżej. Zachowywałam się mentalnie jak uliczna kurwa, tylko z wyjątkiem tego, że nie oczekiwałam od niego kasy – chciałam wiedzieć kim jest, jak wygląda i nie ma co ukrywać – jakiego ma chuja i jak nim potrafi się posługiwać. Sumienie, które starałam się zagłuszyć cichym jęczeniem do monitora , które było efektem ruchów moich paluszków. Z jednej strony było moje sumienie, które mówiło „zostaw go, to małolat” tłukło się z drugą stroną mojego czarnego charakteru, złudnie wmawiałam sobie, że nie robie niczego wbrew swoim zasadom i sama przed sobą tłumaczyłam się że to tylko rozmowa, że pewnie nigdy się nie poznamy . Ale wierzyłam , że skończy się tym , że zrzucę z niego komżę czy tam albę, nie chodziłam do kościoła więc nie wiedziałam co tam noszą za mundurki. Sex na plebanii, to by było coś – lubiłam wyzwania,był już sex w szafie, na plaży, w przebieralni, w windzie, w autobusie, pociągu i kinie, brakuje mi jeszcze kilka miejscówek do naprawde dobrego cv seryjnej dziwki zaliczającej wszystkie miejsca publiczne jakie tylko są możliwe a dla niektórych nawet niemożliwe, jak sex w przeźroczystej budce telefonicznej w godzinach szczytu . Taka suczka ze mnie, że sama się podniecam na myśl o sobie 😉 Zasanawiałam się tylko czy mam ochote na sex czy na dymanie – rozróżniałam te dwie rzeczy, pierwsze to intymność i zbliżenie dwóch osób, które coś do siebie czują. A dymanie ? Dymanie to dymanie, rżnięcie nieczułe chłodne zaspokojenie własnej cipy i chuja w przypadku drugiej strony . Zdawałam sobie sprawę z tego , że mogę być jednym z wielu okienek czatu otwartych u niego na komputerze. Ale to z kolei wzbudzało we mnie rywalizację, jeśli się spotka ze mną to znaczy że inne szmaty przegrały 😉 Zawsze musiałam być wygraną. Nad ranem , kiedy musiałam się już wylogować z sieci, postanowiłam zaproponować mu spotkanie. Ten … zgodził się. Umówiliśmy się w dziwnym miejscu, sam to zaproponował aczkolwiek czego mogłam się po nim spodziewać – był piątek, wieczorem mieliśmy się spotkać pod kościołem. Wytarłam klawiaturę z moich soczków, które rozmazałam chyba na każdym klawiszu, kiedy wyciągałam je ze swojej mokrej cipeczki by odpisać młodemu, pożegnałam się z nim i czekałam z tęsknotą do wieczora i z myślą czy to będzie Sex spotkanie czy możejednak zwykłe spotkanie towarzyskie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *