porno online - blog erotyczny sex laski - sex randki

sex bizness c.d.

W sumie wszystkiego nauczyłam sie od Stefana, bo na początku nie bardzo wiedziałam jak się prowadzi burdel. A to nie jest taki proste jak by się mogło wydawać. Tyle dziewczyn i tyle problemów. Niektóre  młode ślicznotki mają kryzysy wiary. Chcą odchodzić… żyć „porządnie”… Ale nie mogą, bo kasa zainwestowana w ich rozwój jest zbyt duża i trzeba im to delikatnie uświadamiać i przypominać co jakiś czas 🙂  Którejś nocy, kiedy powoli sączyłam drinka, ochroniarz wpuścił młodego faceta. Spytał czy mógłby u nas pracować. Pomyślałam, że spadł z kosmosu nie na tą planetę, ale strzeliłam, że jak mi się spodoba, to kto wie… Przy szóstym numerku pomyślałam, że chce mieć go na wyłączność! Był zajebisty! Podziękowałam mu,wzięłam numer telefonu i powiedziałam, że się odezwę. Dzień za dniem,żyłam sobie wygodnie.

Pamiętam to była sobota. Siedziałam z ochroną w swoim salonie i to wtedy wpadłam na pomysł otworzenia własnej agencji ale nie byle jakiej! Męskiej:) Dałam anons w necie, prasie. Faceci zgłaszali się jak wariaci, nawet Ci po studiach! Wybrałam czternastu ale to nie koniec. Każdy z nich musiał udowodnić na mojej skórze, że się nadaje. Przez dwa tygodnie sprawdzałam ich umiejętności łóżkowe. To był szalony czas, w którym sex był wszystkim; śniadanie, obiadem, kolacją i snem. Nie pamiętam ile orgazmów miałam za to moja cipka była opuchnięta od tych grubych kutasów.

Z wypłat Stefana wynajęłam willę. Moja męska agencja ruszyła pełną parą. Dzwoniły różne kobiety. Mężatki, wdowy, singielki… ale wszystkie bogate.VIP agencja. Klientki uśmiechnięte, Panowie zadowoleni z kasy a ja? Dorobiłam się takich pieniędzy, że stać mnie dosłownie na wszystko. Czy potrzebuje seksu? Pewnie! Wystarczy jeden mój telefon, a któryś z chłopaków zawsze się zjawia i spełnia moje zboczone fantazje  🙂

A Olga która była prawą ręką Stefana? Trzyma „moich” panów w ryzach kiedy ja podróżuje po ciepłych krajach z wybranym przeze mnie pracownikiem.

A pomyśleć że zaczynałam od zwykłej walki w kisielu.

Arletta,28 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *