Monthly Archives: Październik 2012

jak masaż stał się sex spotkaniem

Pacan spod ósemki włączył te swoje „umcy umcy”! „Pacan” to mój nowy sąsiad. No fajne ciacho, opalony, przystojny, ale te jego niedzielne skoczne piosenaczki niczym z epoki kamienia łupanego, doprowadzają mnie do szału! Znalazł się koneser prostego brzmienia, pchi! Muzyka, plecy, sąsiad? Sąsiad? Oświecenie! Przecież ten fanatyk siłowni i solarki na bank ma coś przeciwbólowego! Zrzuciłam z siebie szlafrok i najostrożniej jak mogłam, założyłam obcisłą bluzeczkę i spodnie od dresu, no żeby jakoś wyglądać. Mieszkam pod siódemką a to podobno szczęśliwa cyfra. Taa… W babcinym tempie, zgięta w pół zapukałam do sąsiada. Dlaczego ja zawsze mam same przypały!? Sąsiad otworzył i pierwsze co zobaczyłam to miejsce, w którym trzyma swoje klejnoty! On wysoki, ja zgięta w chińskie nie wiadomo co…. Wytłumaczyłam w czym rzecz i czy nie ma jakiegos procha przeciwbólowego.Nim sie obejrzałam,wziął mnie delikatnie na recę i położył na czarnej skórzanej sofie. Zniknął w kuchni. O Mamuniu, jaki on ma sprzęt nagłaśniający!Z pare tysi warty jak nic! Prężnym krokiem podszedł do mnie, ukucnął, podał  mi kubek parującego płynu i kazał wypić. Ha! Moje niedoczekanie! Pewnie wrzucił tam jakąś tabletkę która  mnie otumani i niecnie mnie wykorzysta! I będą zboczone zabawy na sofie! Cwany sąsiad! No dobra, po „wykładzie” jak zbawienne są ziółka, przekonał mnie. Wypiłam to śwmierdzące coś i po paru minutach poczułam ogromne gorąco. Było mi parno jak w piekle, chociaż jeszcze tam nie byłam… Powiedziałam, że nadal czuje ból, a ten brunecik na to, żebym podciągnęła bluzkę!~Hola hola! Za krótko się znamy! Z mocą w głosie powiedział, że jest masażystą. Wyciągnął jakąś walizkę z olejkami i kazał się odprężyć. Chwile później masował moje lędzwie cudnie pachnącym mazidłem. Zaczęło pomagać. Ależ on miał dotyk! Dobrze, że leżałam na cyckach bo czułam, że sutki mi sterczą z podniecenia. No co? Podniecił mnie! Byłam już  bardzo napalona. Ból minął ale nie chciałam, żeby przestawał więc na biegu  wymyśliłam,  że ból jest jeszcze niżej tak jak pośladki. Bystra jestem,co nie :)? Spytał czy „tam” też ma pomasować. Udając skromnisię, odpowiedziałam że skoro jego masaż poskromił ból pleców, co ten człowiek potrafi robić dłońmi!   Kiedy wypieścił językiem każdy zakamarek mojego pachnącego ciała, kiedy oboje byliśmy już silnie gotowi by poczuć siebie nawzajem, leżąc na mnie swoim nagim ciałem ugryzł mnie w ucho i podnieconym głosem wyszeptał: „Nie mam prezerwatywy”. Nagle mnie olśniło i ja wyszeptałam, że ja mam prezerwatywy w domu! Zerwał się, w ostatniej chwili krzyknęłam: „Są w apteczce!” Spojrzał zdziwiony, zniknął i za chwilę był mój… Zaprowadził mnie na takie szczyty,  których jeszcze nie przeżyłam z nikim! I tak ból minął a ja miałam super sex randkę.

 

opowieść nie o sex randkach

Fantastyczny poranek! Niedziela, nareszcie wolne 🙂 Otworzyłam okno i wyszłam na balkon mojego świeżutko kupionego i umeblowanego M3. A co tam, że w w seksownym kusym szlafroczku. Niech się wstydzi ten kto widzi 😉 Z przyjemnością przejechałam dłonią po drewnianej balustradzie, a potem wygodnie rozłożyłam się na leżaku. Kawusię postawiłam na stoliku obok i co? Pełen raj 🙂 Nie było jakoś szczególnie ciepło, ale kto by się tym przejmował! Uwielbiam te wolne dni kiedy mogę nacieszyć sie wychuchanymi czterema ścianami w najlepszej i co za tym idzie  -najdroższej dzielnicy w mieście. Fakt, zadłużyłam sie po uszy żeby tu zamieszkać. Musiałam wziąść całą masę dodatkowych zleceń, by po spłaceniu rat i rachunków włożyć coś do garnka. Ale i tak się cieszyłam,w końcu takie mieszkanie to najlepsza lokata kapitału. Młodość przemija i nie zawsze będę taką sex laską i nie zawsze dam radę sobie załatwić fajną, lekką robotę.  Więc korzystam póki mogę. Przeciągnęłam się z lubością na leżaku co chwilę zmieniajac nogę na nogę. Aż miło popatrzeć na moje długie zgrabne nogi. No co??? Przecież nie moja winą jest to, że jestem zgrabna i mam długie nogi:) No dobra, jestem może trochę próżna… Ale mam powody, bo sama widzę, że nie tylko faceci na mnie lecą ale także napalone na inne kobiety dupy. Nagle poczułam nieprzyjemne strzyknięcie w plecach, gdzieś na wysokości lędźwi. Syknęłam z bólu i spróbowałam się wyprostować. Błąd. Opadłam na leżak z jeszcze większym bólem. Przeleżałam tak z pół godziny z nadzieją aż samo przejdzie. Jak to zawsze mówi moja zakręcona przyjaciółka? A! „Nadzieja matką głupich”. Nie mogłam jednak tak kwitnąć na leżaku w nieskończoność, tym bardziej że delikatny wiatr robił z moim szlafroczkiem co chciał. Klnąc na czym świat stoi,ruszyłam do mieszkania. Musiałam wyglądać żałośnie. Kuśtykałam wolniej niż moja babcia, a przecież niedawno skończyłam trzydziestkę! Wytaszczyłam apteczkę żeby łyknąć coś przeciwbólowego, ale zastałam tam tylko syrop na kaszel i prezerwatywy.Po kiego wała włożyłam tam gumki to to ja nie wiem. Westchnęłam delikatnie żeby plecy się nie skapnęły, i w myśl „Ból to ból”, łyknęłam syrop. No nie pomogło, ale zawsze warto było spróbować. Zrozumiałam że muszę iść do apteki, której na naszym osiedlu jeszcze było. Jedyne co przyszło mi do głowy, to łóżko. Poleżę w bezruchu i przejdzie. Przykryłam się atlasową kołdrą żeby mi moich zderzaków nie przewiało i czekałam na cud. No i zaczęło się!

randka

Taka byłam wtedy młoda i głupia. Taka chciała bym i boję się… Z jednej strony chciałam mieć chłopaka a z drugiej bałam się, że się ośmieszę. Ja nigdy nie miałam powodzenia, to nagłe zainteresowanie dorosłego faceta wprawiło mnie w zakłopotanie… Ale zdobyłam się na odwagę, wzięłam telefon i zadzwoniłam do niego po tygodniu. O dziwo – pamiętał mnie! Umówiliśmy się na spotkanie i z duszą na ramieniu szykowałam się przez cały dzień. Facet był starszy ode mnie ze dwadzieścia lat, więc z jednej strony mógł mieć ochotę na młodą dupę, ale z drugiej jako fotograf miał pewnie jakieś wściekłe branie…  I zbajerować to mógł nawet jakąś ślicznotkę nie tylko mnie. To nie o to chodzi, że jestem jakaś brzydka, ale ja po prostu nie byłam nigdy wystrzałową sex laską. Raczej przeciętna. Nic nadzwyczajnego. Ale też nie najgorsza. No i poszłam nie wiedziałam czy to zwykle spotkanie towarzyskie czy może sex randka… W sumie to ja nie miałam żadnego doświadczenia sexualnego… Całowanie to takie nie za bardzo. No te macanki w szatni. A poza tym nic. Nudy! Z drugiej strony czy mogłam tak na pierwszej randce i od razu do łóżka? Na szczęście poszliśmy do baru i już w połowie pierwszego drinka zaczęło mi mijać zdenerwowanie. Teraz nawet nie potrafię powtórzyć o czym rozmawialiśmy. Jak mi położył rękę na kolanie to tak mi się zrobiło gorąco.. Byłam autentycznie napalona na niego. A  może to hormony działały. Potem odwiózł mnie taksówką do domu i koniec. Był jeszcze jeden gorący, bardzo namiętny i bardzo wilgotny pocałunek, który przyprawił mnie o zawrót głowy i spowodował wilgoć w majtkach. Na pożegnanie szepnął, że zadzwoni. Byłam oszołomiona i szczęśliwa. Czekałam na telefon jak na szpilkach.

towarzyskie spotkanie na przystanku

Poczułam się wykorzystana i zdradzona… Liczyłam na sex randki ze starszym przystojniakiem przez całe wakacje. Byłam dziewicą i chciałam już to skończyć. Nigdy wcześniej nie miałam chłopaka bo przyznam, że nie należę do piękności. Zwyczajna ze mnie dziewczyna, ale za to jestem miła i pomocna. Co ja zrobię, że zawsze podobali mi się niegrzeczni chłopcy. Już od małego… Ale on chciał tylko jakoś przejść do następnej klasy. Ja go nie interesowałam. Chyba nawet moje cycki nie za bardzo go kręciły. Postanowiłam w te wakacje stracić cnotę. Za wszelką cenę. Dlatego też rozjaśniłam włosy i zrobiłam się na blondi. Wymieniłam okulary na soczewki kontaktowe. Chciałam sobie wstrzyknąć kolagen w usta, ale nie miałam na to kasy za bardzo. Za to zmieniłam styl na bardziej sexi. Czyli krótkie spódniczki, duże dekolty i takie tam… co lubią faceci. Obawiałam się najpierw, że źle wyglądam, ale jak zauważyłam, że różni goście się na mnie gapią to od razu mi się humor poprawił. Nabrałam pewności siebie. I jak mnie zaczepił facet na przystanku to nawet z nim pogadałam. Zapytał czy jestem modelką. No to się roześmiałam, bo chociaż makijaż i ciuchy poprawiły mój wygląd to kilogramów mi nie odjęły. A on na to, że na foto modelką się świetnie nadaję bo nie muszę być ani wysoka ani chuda a walory mam takie, że bieliznę mogła bym reklamować. Zaproponował, że może byśmy kawę razem wypili i tak też się stało. A w kawiarni od słowa do słowa… I okazało się, że to fotograf i szuka nowych twarzy. No, story jak z filmu, więc nie wiedziałam co o tym myśleć. Może sobie żarty ze mnie robi? Zostawił mi numer, i powiedział, że jak się zdecyduje to on czeka.  Potem w domu to przemyślałam i doszłam do wniosku, że w sumie takie spotkanie towarzyskie to mi nie zaszkodzi. W końcu on nie pokazał, że chodzi mu o sex, więc może naprawdę chodzi o zdjęcia…

sex story Agaty

Mam 38 lat i zero szczęścia do facetów.  Już od podstawówki jak jakiś chłopak był miły to tylko po to, żeby mu dać odpisać pracę domową. I tak przez całą szkołę zawsze komuś pomagałam nie mając z tego za wiele. Kiedyś zakochałam się w koledze z klasy. Taki łobuz. Wszystkie laski na niego leciały a on palił, pił i zmieniał dziewczyny jak rękawiczki. Oczywiście był starszy bo nie zdał dwa razy! Więc jak się do mnie uśmiechnął po raz pierwszy to nogi się pode mną ugięły i mało się pod ziemie nie zapadłam. Tego dnia zaczęłam się onanizować. Najpierw masowałam swoje piersi, a potem niżej… aż ręka wślizgnęła się w majteczki i poczułam lepką maź na palcach. Było cudownie! Od tamtej pory robiłam to codziennie myśląc o nim. Któregoś dnia zostałam po lekcjach w bibliotece, więc jak zeszłam do szatni to już w niej nikogo nie było. Prawie. Bo był on. Podszedł tak blisko, aż mi się zrobiło gorąc, i przycisnął mnie do siatki, bo my w szatni mieliśmy takie boksy z grubej siatki – oddzielny dla każdej klasy. Czułam na twarzy jego gorący oddech. Miałam wrażenie, że mnie pocałuje, ale nie zrobił tego tylko złapał mnie za cycki i miętosił je przez dłuższą chwilę. Tak, w tamtym okresie biust to był mój największy i chyba jedyny atut. Nie wyglądałam jak typowa sex laska z blond włosami i różowymi ustami, ale na cycki każdy się gapił. Zrobiło mi się mokro w majtkach i jednocześnie byłam zawstydzona, bo przecież on mi się podobał. Byłam na niego napalona ale nie sądziłam, że może zwrócić na mnie uwagę! Miał super blondi na pęczki na jedno skinienie palcem… A jednak to mnie obmacywał w szatni po lekcjach. Byłam w siódmym niebie. A jak odszedł to ledwo do domu doszłam tak mi się nogi trzęsły. Następnego dnia był najważniejszy sprawdzian z matmy na koniec semestru taki podsumowujący z całego materiału, i na podstawie jego wyników mieliśmy dostać końcowe oceny. On był strasznym nieukiem, ale nie patrzyłam na niego w ten sposób. Jak się do mnie przysiadł to mało z krzesła nie spadłam. I zrobilam mu wszystkie zadania, bo zawsze byłam dobra z matmy. A jak dostał piątkę, do już do końca roku siadał ze mną na lekcjach a potem… stracił zainteresowanie mną, moimi cyckami.

No, to właśnie moja nowa koleżanka tak się ustawiła. Dużo lepiej ode mnie, ale w sumie to nigdy nic nie wiadomo, bo ja mam przynajmniej stałą pracę, a ona czasową. Zależy wszystko od tego czy kolesiowi się nie znudzi… My się poznałyśmy w solarium zupełnie przypadkiem. I tak się jakoś zgadałyśmy, bo ona to taka typowa blondi  a mi się spodobał kolor jej włosów. I od słowa do słowa opowiedziała mi swoja historię. Pokazała mi nawet zdjęcia jak wyglądała przed poznaniem profesora i różnica jest diametralna!!! Teraz to taka z  niej sex laska, że chętnie sama bym ją przeleciała… ale ona chyba nie lubi dziewczyn, bo z niej to niezła ruchawica jest 😉 Jak tak to lubi to powinna na tym zarabiać, ale to jej sprawa. Liczę nawet, że może kiedyś tak dla zabawy zgodzi się przyłączyć do trókąta i może wtedy ją przelecę. W końcu ona też lubi zboczone zabawy, więc może nie będzie miała oporów. Ja to już się trochę znudziłam. Anal, oral i w kółko to samo. W gruncie rzeczy to klienci mają mało fantazji i jakoś nie za bardzo mam o czym pisać, bo moje życie erotyczne przypomina życie erotyczne zakonnicy; albo gromnica albo matka przełożona, ewentualnie raz w tygodniu ksiądz spowiednik. U mnie podobnie; od tyłu od przodu. Klasycznie czasem analnie za dopłatą. Ale jakoś dawno nie było sexu grupowego czy wyjazdów weekendowych, na których można extra zarobić. Teraz jak chcę coś przeżyć to słucham opowiadań koleżanek 🙁

cd. o mojej kumpeli

Życie jak w bajce. Może w łóżku to on nie jest lovelasem, z wyglądu też mu daleko do Brada Pitta, ale zamykam oczy, wyobrażam sobie jak piękny aktor liże mi cipeczkę i jakoś to idzie 😉 Miesiąc temu profesorek zaprosił mnie do salonu piękności. Szok! W jeden dzień stałam się piękną blondynką! No, figurę i wzrost to zawsze miałam piekną,długie geste włosy,duży biust. Wybraliśmy się na zakupy:) Buszowałam jak szalona między wieszakami. Nowe sexy ciuchy, od groma seksownej bielizny, kilka par szpileczek, kosmetyki. Urodziłam się od nowa 🙂 ! Teraz jestem kimś. Wysoka blondi zawsze podkreślam mój duży biust, obcisłymi miniówkami i pończochami pokazuję jakie mam długie nogi i kształtną dupcię 🙂 Faceci na mnie lecą jak  muchy do lepu! Profesorek zaczął pękać z dumy! Pierwszy rok studiów przeszłam gładko 🙂 Za indeks,profesorek kupił mi kabriolecika 🙂 Doznałam szoku! Ja i taka fura? Spoko, profesorek rzeczowo powiedział, że jego kobietka ma jeździć jak dama.Jak zajechałam do siebie na wieś,wszystkim opadły kopary. Podjechałam pod wiejską chałupę moich rodziców,otworzyłam drzwi, wysunęłam zgrabną noge w szpilce i pewnym krokiem najpierw ruszyłam do sklepu. No przecież musiałam się pokazać 🙂 U rodziców było spoko, ale nudy. Szybko więc zawinęłam się z powrotem. No co? Nie będe na wiosce siedzieć przecież. Wracałam sobie do profesorka i na trasie stał jakiś kolo i łapał stopa. Pomyślałam „CZEMU NIE”. Zabrałam go ze sobą . Ale ciacho! Przejechaliśmy może ze 20 kilometrów i nie wytrzymałam. Skręciłam w boczną drogę, prosto w lasek. Koleś się zorientował, uśmiechnął pod nosem, wiedział przecież po co skręciłam w to miejsce. Byłam już cholernie napalona! To co przeżyłam z tym kolesiem… Odlot! W samochodzie, na masce samochodu, pod drzewem, na mchu, dosłownie gdzie się dało! Obudził we mnie taką sukę, że nie mogłam się powstrzymać. Użyłam karty kredytowej profesorka, no co? Upoważnił mnie do swojego konta to korzystam, i pojechaliśmy do hotelu. Wielkie łoże, piękna łazienka z narożną wanną. Od razu się na mnie rzucił. Pieścił mnie wyrafinowanie! Pieprzyliśmy się wszędzie przez 6 godzin! Przerobił ze mną całą kamasutrę! Nie zapomnę tego autostopowicza na długo. Miał zajebisty smak kutasa 🙂 Obciąganie mu było o niebo lepsze niż obciąganie profesorkowi. Grzecznie wrócilam do domu profesorka. Nawciskałam mu kitów, że musiałam coś tam pomóc rodzicom. Oczywiście połknął to kłamstewko ale cóż 🙂 Trzeba sobie życie ułatwiać 🙂 Teraz moje życie to jest bajka. Mieszkam z profesorkiem, mam co chcę i kiedy chcę 🙂 Poznaję młodych facetów na czatach, dyskotekach i rucham sie do oporu! Profesorek może się domyśla, może nie, nic nie mówi. Jestem teraz młodą studentką, bogatą i używam życia 🙂 A co!

historia mojej kumpeli

Nie ma co,ja to się potrafię ustawić 🙂 Przyjechałam tu z małej wiochy na studia, chociaż nie jestem orłem. Na początku wszystko mnie przerażało, aż do momentu jak poznałam tego podstarzałego profesorka 🙂 Bez kitu! Ja –  prosta dziewczyna ze wsi, jedyne co wiedziałam o życiu to uprawa roli ale to już przeszłość 🙂 A teraz? Ha! Prawdziwa laska ze mnie i to jak się urządziłam! Żeby jakoś zarobić na stancję, robiłam różne rzeczy. Byłam opiekunką do dziecka, pracowałam w markecie za psie pieniądze, niestety. Dorwałam ogłoszenie „rozdawanie ulotek”. Stałam po kilka godzin i rozdawałam ulotki, beznadzieja, ale zawsze dodatkowy grosz jak dla studentki. Pomijając, że każdy mnie olewał, to właśnie on wziął ode mnie ulotkę 🙂 Zagadał, to pogadałam. Pomyślałam, że miły starszy facet. Zaproponował kawę, to czemu nie 🙂 ? Gadaliśmy o wszystkim i o niczym. Opowiedziałam mu, że niedługo zaczynam studia, a on na to że może mi pomoc. Jaki koleś ale dobra. Opowiedział mi o sobie. Jednym uchem słuchałam a drugim wypuszczałam. Po co miałam słuchać bzdet faceta, który mógłby być moim ojcem… W pewnym momencie wypalił,  że jest wdowcem, że jest wykładowcą na prywatnej uczelni, że jest samotny i dawno już nie chodził na spotkania towarzyskie, takie bla bla bla. Zaczął mi jednak imponować trochę. No co? Profesorek w garniturku, fura skóra i komóra że szok! Wyskoczył z tą propozycją jak z katapulty.Spytał wprost,czy bym z nim zamieszkała, to on mi we wszystkim pomoże. Pomyślałam że to kiepski żart ale… Czemu nie?  Nie miałam nic do stracenia przecież. Zamieszkałam u profesorka chociaż nie byłam wtedy taką ślicznotką jak z obrazka. Trochę się bałam czy on nie jest fanem jakichś zboczonych zabaw