Monthly Archives: Wrzesień 2012

cd.

Któregoś dnia siedział sobie na ławce w parku i robił nic – jak zawsze od kilku miesięcy, aż tu nagle zobaczył fajną babkę z klasą. Dobrze ubrana, na szpilkach, okulary przeciwsłoneczne, czerwone usta. Zapatrzył się na nią. Ale od razu wiedział, że nie ma u niej szans. Wyglądał na kilka lat więcej; nieogolony, zeszpecony bliznami i przede wszystkim brudny i śmierdzący. Aż tu nagle zobaczył pędzącego rowerzystę, który jechał wprost na nią. Kilka lat życia blisko ulicy zrobiły swoje, więc zorientował się,  że chłopak chce ją skroić. I dokładnie w chwili kiedy złapał za jej torebkę nasz bohater rzucił się na niego przewracając razem z rowerem. Oczywiście chłopak oberwał i zwiał. Torebka wróciła do właścicielki, która z wdzięczności… Nie, nie dał mu dupy w parku na ławce, bo to była elegancka kobieta, a on wyglądem i zapachem przypominał menela, ale zaprosiła go na obiad i zostawiła swoją wizytówkę. Koleś nie jest głupi, więc oczywiście nie powiedział jej prawdy o sobie tylko lekko ubarwił historie swojego życia i to jak trafił na ulicę. Wyraźnie ją zaciekawił. Na tyle, aby umówiła się z nim ponownie kiedy zadzwonił po kilku dniach. Doprowadził się przez ten czas do porządku. Nie pił, umył, ogolił… Spotkanie towarzyskie sprawiło jej przyjemność.  Poleciła go znajomemu i dostał pracę. Niby nic wielkiego – przedstawiciel handlowy. Życie z prowizji. Ale powiodło mu się. Dobrze zarabia. Wygodnie żyje. Kobieta pomogła mu  niemal bezinteresownie, a przecież mogła dać mu dychę na piwo i zapomnieć. Przez jakiś czas liczył na jakieś gorące sex randki z nią, ale okazała się wyjątkiem – uczciwą mężatką. Facet czasem do nas wpada, bo choć ma gadane, to jednak ten problem z nogą i bliznami… i woli zapłacić i mieć problem z głowy.

kolejna sex historia klienta

Kolejna dziwna historia mojego klienta; Jako młody chłopak był strasznym rozrabiaką i babiarzem. A, że wyglądał całkiem, całkiem i gadane też miał niezłe to szybko zaczął się umawiać na sex randki z dziewczynami z okolicy. Zmieniał je jak przysłowiowe rękawiczki i nie miał z tym najmniejszego problemu. Ale robił to tak często, że musiał potem uciekać z miasta, bo nie mógł przejść spokojnie ulicą, żeby nie trafić na jakąś porzuconą kochankę, albo kolesia, któremu odbił laskę. Nawet zaczęło się robić dość niebezpiecznie, dlatego się wyprowadził, ale charakteru nie zmienił. Niestety jak zaczął umawiać się z jedną ślicznotką, to zrobił straszny błąd. Bo okazało się, że to córka szefa. A szef miał jakieś dziwne znajomości i kiedy jechał do domu to jakiś samochód zepchnął go z drogi tak skutecznie, że koleś ledwo uszedł z życiem. Jako pamiątkę zostały mu szramy i niedowład nogi. Nawet przez jakiś czas był nawrócony, ale okazało się, że jednak temperament ma zbyt duży aby porzucić życie w grzechu. Jego blondi jak marzenie go zostawiła, bo już  nie był taki piękny, ani nie mógł z nią poszaleć w dyskotece. Po długiej rehabilitacji miał jakiś kilkuletni dół; brak pracy, alkohol i w sumie to można tak powiedzieć, że się staczał. Sex już go tak nie kręcił. Nie miał na niego ani kasy ani energii. A wiadomo, że pannę trzeba jakoś, i na coś wyrwać. Można na łzawą historyjkę o ciężkim wypadku, ale trzeba ją móc chociaż na kawę zaprosić nie zabijając oddechem. I kiedy już wydawało mu się, że nic dobrego go nie czeka, a przecież nie miał nawet 30-tki, to spotkała go nagła odmiana losu taka zupełnie jak w filmach. Aż się wierzyć nie chce, że takie rzeczy się dzieją naprawdę… Ale to później opowiem 🙂

 

 

przekleństwo nimfomanki

Napalone laski bywają koszmarne. To coś jak psycho fanki! Mój ostatni klient mi opowiadał jak to mu się spodobała jedna panna, ale była niedostępna bardzo, albo tylko udawała… Z nimi to nigdy nic nie wiadomo. A jak ona była taka niby trudna, to on się jeszcze bardziej na nią nakręcił i biegał, skakał jak mały piesek. Jak się w końcu dała zaprosić na randkę, to nawet nie śmiał jej dotknąć. I tak się prowadzali ze trzy miesiące! Jak już miał kompletnie dość to ona mu uległa. Jak mu uległa to stała się przymilna do bólu. Taka słodka, taka dobra, czuła i kochająca. Okazało się, że jest wiecznie niedoruchana, taka typowa nimfomanka, której ciągle mało. Facet leży wypompowany, a ona nadal się do niego dobiera. Faceci marzą o nimfomankach, ale tylko dlatego, że nie wiedzą co to za choroba. Potem je przeklinają na czym świat stoi, bo nie mają chwili nawet, żeby się wysikać, bo im ciągle mało. Koleś próbował z nią zerwać, bo już miał dość tego ciągłego dymania. Ale nie dało się, bo ona ciągle chciała więcej i więcej. I jak z nią zrywał to jej zawsze ulegał i zamiast rozstania – sex spotkanie. Potem już nie ulegał, bo mu tak obrzydła to ona płakała. Groziła, że się zabije, jeśli jej nie przeleci. I skończyło się na tym, że jej podstawił kumpla. Głodna na sex laska uległa mu, a on w odpowiedniej chwili wszedł i zrobił dziką awanturę. Ale i tak jeszcze długo za nim łaziła po drodze dymając się z kim popadnie. Po tym stwierdził, że nie będzie się wiązał z kobietami, bo za dużo trzeba się nastarać, żeby umoczyć, a potem może się okazać, że nie można się uwolnić od laski więc  woli iść do agencji. Przynajmniej ma jasne zasady i wie na czym stoi. Na randkach i tak sporo kasy wydawał, więc wychodzi mu na to samo, a kłopotu mniej.  Różnie to w życiu bywa. Dla mnie lepiej 🙂

 

sex spotkanie w 4-ro kącie

Cześć, to ja ta słynna blondi 🙂 Podobno jestem bohaterką sex bloga Raxany, ale nie wiem jeszcze czy to fajne… W sumie to zgadzam się, że to jakaś sensacja, że taka nimfomanka jak ja zapragnęła normalnego życia uczciwej kobiety. Przyznaję, że  nie za dobrze mi to wyszło, ale upieram się, że nie z mojej winy. Ja byłam gotowa wszystko rzucić i nawet żyć skromniej… ale to on nie umiał zaakceptować, że w klatce to ja mogę być zamknięta, ale w złotej, nie w zardzewiałej klatce. Miało być wspaniałe życie u boku wspaniałego mężczyzny a ja konałam z nudów i jeszcze ten jego ton księdza nauczyciela! Brrrrrrrrrr Więc w sumie to i dobrze się stało, że wróciłam. Dziewczyny się ucieszyły i poszłyśmy to uczcić zabawą na maxa w klubie. Wszystkie trzy w bardzo obcisłych bardzo mini od razu znalazłyśmy sobie ciekawe towarzystwo i tak od drinka do drinka pojechałyśmy z Roxaną z nowo poznanymi chłopakami do domu jednego z  nich a tam… Ja to musiałam odreagować, więc już w samochodzie wzięłam się za obciąganie i dobrze, bo jak się koleś spuścił to potem (jak odpoczął, przecież żaden z nich n ie może raz po razie!) stał mu bardzo długo i zadowolił nas obie, bo orgia to była może nie największa, ale za to super. Co prawda byłyśmy tylko dwie na dwóch facetów, ale i tak wybzykałam się na maxa. Przyznaję, że wszyscy byliśmy nieźle wstawieni, ale nie na tyle, aby nam to przeszkadzało w zabawie. Ja to lubię jak mi laska w trakcie sexu liże cycki, albo cipkę. To nie są żadne zboczone zabawy, ale po prostu to lubię i tyle. Dzięki temu szybciej dochodzę a my z Roxi jesteśmy bardzo blisko i często też razem pracujemy. To ważne, żeby dla przyjemności robić to z kimś kogo si lubi, bo wtedy nawet zboczone zabawy są fajniejsze i mogą dać sporo frajdy. Wróciłyśmy dopiero nad ranem taxówką i przespałyśmy razem jeszcze pół dnia! Cieszę się, że wróciłam i mogę robić co zechcę 🙂

 

cd.bo wczoraj sex mi przerwał :)

A on jak się okazało (wszystkie to wiedziałyśmy od początku!) nie ma… Dlatego blondi wraca do nas ilekroć ma szansę wyrwać się z domu. Jeszcze, żeby to był dom, a on, żeby był milionerem czy kimś równie atrakcyjnym… Ale nie. Zwykły przeciętniak! No i jak zaczęły się pojawiać drogie sprzęty to on zaczął coś podejrzewać. Głupi by się domyślił. Bo niby skąd ona miała mieć na to wszystko kasę, przecież nie z posagu! Ale jemu to zajęło jeszcze więcej czasu… Kiedy po raz kolejny robił jej dziwne aluzje i wymówki dziewczyna nie wytrzymała i wyparowała, że musi sobie jakoś radzić, skoro od niego nie ma ani grosza, a w mieszkaniu nie ma niczego porządnego. Oczekuje od niej, że będzie o nie dbała, a nie ma nawet sprzętów, które mądrzy ludzie stworzyli, żeby ułatwiać sobie życie. Więc nawymyślał jej od wywłok wyciągniętych z rynsztoka, niewdzięcznych i w ogóle, a kiedy chciał się pogodzić (oczywiście w łóżku, bo tylko taki sposób uznają faceci, w dodatku uznał,  że to jej wina i ona go przeprosi, ale na wszelki wypadek nie dopytywał za bardzo skąd ma kasę) ona strzeliła go w pysk i wyszła. Oczywiście przyszła prosto do nas, bo niby gdzie miała pójść. Najpierw wściekła, potem załamana, ale w końcu dała się przekonać, że musi się zabawić i poszłyśmy w miasto do klubu. A nóż coś się wyrwie incognito 😉 Dziwka też człowiek i czasem chce się zabawić dla przyjemności. Wiadomo,  że wtedy zboczone zabawy odpadają, bo i po co za darmo skoro normalnie bierze się za to więcej kasy, ale poszaleć można. Nieskromnie powiem, że niezłe z nas ślicznotki, więc raczej się nie nudzimy. Odstawiłyśmy się na maxa i poszłyśmy w miasto. I od razu zaznaczę, że nie wyglądałyśmy jak tanie dziwki, ale jak bardzo sexowne laseczki. Oczywiście za żadnego drinka nie zapłaciłyśmy same 😉 i zabawa była zajebista, ale to pozwolę opisać później naszej blondi.

sex hobby

Czyli nasza gwiazda wróciła już do nas na dobre. Skończyło się bycie przykładną prawie żoną i prawie matką nie swojego dziecka, którym nawet ojciec się nie zajmuje tylko podrzucił je dziadkom. Nasza blondi miała dość siedzenia w domu i udawania, że bawi ją sprzątanie i gotowanie obiadów. Tak naprawdę ich nie gotowała tylko kupowała w sklepie, a w domu tylko wrzucała do garnka udając, że to jej dzieło. Koleś się nawet nie poznał, ale to i tak bez znaczenia. Jego perwersyjne zabawy po kilku tygodniach okazały się nudne i przestały zadowalać laseczkę, która w głębi duszy jest straszną nimfomanką… Odwiedzała nas kiedy on był w pracy i coraz częściej podbierała nam klientów… 🙂 Nie to, żebym była zazdrosna, bo życzę jej jak najlepiej, ale miała wzięcie, bo była zaangażowana jak nowicjuszka. I ten ukradkowy sex sprawiał jej większą frajdę niż nam. A możliwość dorobienia sobie na boku i posiadanie własnych pieniędzy bardzo jej odpowiadały. Dzięki nim kupiła zmywarkę, bo zmywanie jakoś jej nie szło. Poza tym szkoda jej było tipsów. Ona kupę kasy wydaje na siebie; na fryzjera, kosmetyczkę, solarium. To niby nie są jakieś wielkie sumy po kilkadziesiąt do trzystu złotych jednorazowo, ale też trzeba na to mieć. Ona lubi wyjść do kawiarni; a kawa i ciastko to też tak ze trzydzieści, nie mówiąc już o drinkach… On niewiele zarabia, więc jej nie daje. Najpierw to myślałam, że cwaniak urobił sobie głupią dupę, która będzie na niego tyrać, ale okazało się, że źle go oceniłam, bo on szukał ladacznicy do nawrócenia i jest bardzo zazdrosny… Hmmmm, w sumie to mu się nie dziwię. Przecież to oczywiste, że ciągnie wilka do lasu, i nie tak łatwo odciąć się od korzeni zwłaszcza jak się nie ma do zaproponowania nic równie atrakcyjnego takiej lasce….