Monthly Archives: Grudzień 2011

sex plany na przyszłość

Możecie mi nie wierzyć, ale wcale nie żałuję, że wybrałam taką drogę życia. Erotyczne spotkania z facetami za kasę to nie jest wcale taka najgorsza praca. Po co robić coś za darmo skoro można na tym zarabiać? Mamy tu u nas bardzo różne dziewczyny. Chyba żadna z nas nie marzyła o takiej pracy, ale też nie jest to wcale najgorsze zajęcie. Ostatnio dołączyła do nas dziewczyna, która ma małe dziecko i pracowała w supermarkecie na kasie. To co opowiadała nie mieści się w głowie. Długie zmiany. Odpowiedzialność finansowa. I wiele innych dziwnych wymogów. Powiedziała, że miała już dość, bo mimo, że pracowała dużo to na nic jej nie starczało i ciągle musiała brać forsę od rodziców. Aż pojawił się nasz opiekun, który wspaniałomyślnie zaproponował jej zmianę pracy i zmianę życia. Oczywiście to tylko na jakiś czas. Ona wcale nie wiąże z tym przyszłości. Zostawiła dziecko z rodzicami i na razie przez miesiąc ma z nami pomieszkać i zobaczyć czy da radę. No, nie jest to praca dla wszystkich. Nie każdy się nadaje, ale ona ma motywację i dlatego myślę, że wytrzyma i da radę. Chce zarobić na mieszkanie, ale tak szczerze mówiąc to nie wierzę, że jej się to uda, bo niby ile musiała by zrobić numerków za 200zł żeby zarobić na mieszkanie za 400000!!! Ale młoda jest, naiwna, i ma prawo sobie pomarzyć. Tak sobie myślę, że może i ja powinnam zacząć odkładać kasę, którą dostaję za sex, bo przecież do końca życia nie będę tego robić. Może jakiś mały biznesik otworzę? Jakąś kawiarenkę, albo zakład fryzjerski. A może agencję, w której zatrudnię nimfomanki, bo chyba dla nich to praca marzeń i są najbardziej wydajne… Chociaż, konkurencja jest duża i nie wiem czy sobie poradzę. Mogła bym przejąć część klientów… Ale to taki moje luźne myśli. Na razie jestem młoda i atrakcyjna, więc wykorzystam to co mam, żeby żyć sobie wygodnie i przyjemnie.

sex Święta

To aż się w głowie nie chce mieścić ilu samotnych facetów chce sobie pobzykać w Święta! Nigdy nie miałyśmy tyle roboty. Drzwi to się w zasadzie nie zamykały. A, bo nie wspomniałam o najważniejszym. Ja już nie mieszkam sama w tej wypasionej kawalerce, bo za mało zarabiałam i mi się nie opłacało. To znaczy nie je za nią płaciłam, ale Andrzej mi potrącał no i w sumie to niewiele zostawało. Poza tym w takim mieszkanku takiej samotnej kobiecie jak ja to nie było najbezpieczniej. Miałam taka nieprzyjemną sytuację, ale to potem o tym opowiem. Teraz o tych Świętach. No, więc przeniosłam się do willi pod miastem. Jest ogromna. Mam swój wielki pokój, z prywatną łazienką. Większość najfajniejszych dziewczyn tam mieszka. I jest tak jakoś milej… rodzinniej… Mamy nawet własny ogród. I bardzo wysokie ogrodzenie, co oznacza, że latem będziemy organizować garden party. Szkoda, że nie ma basenu, ale to chyba za bardzo ekstrawagandzkie jak na nasze warunki. Czyli w Święta miałyśmy roboty a roboty. Nikogo nie zrażało, że było podwójnie płatne i w sumie to nawet nie wiem za co bo klienci nie byli zbyt wymagający. Żadnych zboczonych zabaw. Wszystko w normie, aż do bólu. Automatycznie robiło się swoje i kończyło.  I tak do pasterki. A potem zrobiłyśmy sobie Wigilię i było super. Miałyśmy tylko włączony taki alarmowy sex telefon, jak by ktoś chciał się umówić na rano. I nawet nie dzwonił za często. Nawet się przez chwilę zastanawiałam czy by nie pojechać do domu, ale potem jakoś mi się odechciało. Nie mogła bym sobie odpuścić takiego zarobku. Inne dziewczyny też są napalone na kasę i nie bardzo chciałam ryzykować, że może mnie ominąć jakiś dobry klient z kasą. Ale nie żałuję bo zabawa była fajna.

nasza sex rodzina

Napalona na maxa jest ta małolatka. Pisałam już o niej. To ta, która nigdy nie miała nawet chłopaka i do pracy podeszła bardzo rzeczowo. Czyli bez uczuć i na chłodno. I  myślę że teraz jej to dużo więcej frajdy sprawia niż nam. Ja to jeszcze co jakiś czas rozejrzę się za księciem  z bajki, ale ona nie ma żadnych złudzeń i zdrowiej jej się z tym żyje. W zasadzie to nie ma takiej rzeczy, której by nie zrobiła za kasę. Nie ma zahamowań. Nie ma oporów. Wszystkie nawet najbardziej zboczone zabawy są dla niej możliwe oczywiście za odpowiednim wynagrodzeniem… Jej specjalnością są perwersje, ale też najwięcej z nas wszystkich zarabia. Jest też najmłodsza, chociaż pełnoletnia. Ostatnio była na takim wieczorze kawalerskim, na którym tańczyła i potem zadzwoniła po mnie, bo akurat maiłam wolne. No i przyjechałam, bo panowie zapragnęli zobaczyć dwie sex laski jak się liżą. No i pojechałyśmy na maxa. W życiu się tak dobrze nie bawiłam. Jej młode ciało jędrne i pachnące… Bajka! No, i szampan lał się strumieniami. Poza tym ona świetnie tańczy. W zasadzie nie musiała by się puszczać za kasę. Mogła by całkiem nieźle zarabiać w klubie go-go. Nawet nie wiem czy nie lepiej… Ale już przepadło. Ta praca uzależnia. Mam wrażenie, że to też kwestia dziewczyn. Jesteśmy jak jedna wielka rodzina. Zwierzamy się. Chodzimy razem na zakupy. Święta tez pewnie razem spędzimy. Jednak to nie jest tak, że można się od tego odciąć i wrócić do rodziny jakby nigdy nic. Niestety to sposób życia. Nie tylko praca. Może laski, które dorabiają na studiach spotykając się ze sponsorami są w stanie potem to rzucić i podjąć normalna pracę, ale jak się nie ma innych perspektyw to nie jest to wcale takie proste. Bo i co innego mogła bym robić. Być znowu barmanką? Studia mi nie wyszły.

zboczone zabawy z nieśmiałą ślicznotką – to możliwe!

Postanowiłam napisać o sexie analnym. Wiele kobiet nawet nie chce o tym słyszeć. Niektórym kojarzy się on z gejami i dlatego go odrzucają. Inne boją się, że z racji miejsca, że mogło by być potem niezręcznie… No i jeszcze trzeci problem – to wielkość. Nie bójmy się tego nazwać po imieniu. Odbyt nie jest aż tak rozciągliwy jak pochwa, ale jakie cuda widziałam na serwisach erotycznych w internecie to się nie tylko w tyłku, ale i w głowie nie mieści! Ale do rzeczy. To prawda, że odbyt nie jest taki elastyczny ale nie jest też tak, że nic poza palcem się tam nie zmieści. Poza tym można, a nawet trzeba zastosować żele nawilżające, które ułatwią stosunek. I nikt nie każe amatorce dymać się od tyłu na maxa za pierwszym razem. Ja proponuję wszystkim chętnym, ale niepewnym paniom, żeby zaczęły od palca. Ale to potrzebny jest do tego odpowiedni facet. Od razu mogę tu zaapelować: Panowie, nic na siłę. Kobietę trzeba delikatnie przekonać. Dobry drink może okazać się w tym bardzo pomocny. To nie może być tak, że pierwsza randka i od razu tak na chama z grubej rury. Ja zalecam panom większą delikatność. Przede wszystkim należy kobietę wprawić w odpowiedni nastrój. Drink i prezent jeszcze nigdy nie zawiodły. Jak już laska jest wstawiona, to wtedy można zacząć się dobierać do jej tyłeczka, ale musicie pamiętać, że żel nawilżający to podstawa i oczywiście do znudzenia będę przypominać, że najpierw palec, a potem kutas. Nie odwrotnie! Bo dziewczyna jak ja zaboli, a może zaboleć, zrazi sie i zwieje i więcej nie macie co liczyć na sex randkę z nią. A przecież może być przyjemnie dla obu stron. Tylko trzeba się trochę postarać. To nie jest trudne. Panowie, kobiety tak naprawdę nie różnią się od was bardzo. My lubimy sex. A tylko wrodzona skromność nie pozwala większości z nas się do tego przyznać, dlatego zamiast zmieniać dziewczynę czy żonę należy ją po prostu ośmielić. To proste. Wystarczy odrobina dobrych chęci. Więc radzę z całego serca i życiowego doświadczenie; najpierw alkohol i prezenty (w odwrotnej kolejności), a potem zboczone zabawy.

sex randki bez sexu

W sumie to moje życie jest nudne. Mogło by się komuś wydawać, że to jeden nie kończący się ubaw, ale nie jest to prawda. Bo jak się jest nowym w tej branży, to faktycznie wszystko się wydaje takie fajne, takie inne, ale teraz, po tylu miesiącach to nawet klienci lubiący zboczone zabawy nie są w stanie mnie już zaskoczyć. No oczywiście nie mam tu na myśli zakazanych przez prawo perwersji. Dlatego postanowiłam napisać coś dla dziewczyn. Taki rodzaj poradnika w odcinkach. Bo w sumie ile można opisywać sex randki, na których niewiele się dzieje. Nie mam prywatnego życia. Chłopak, który mi się spodobał, jakoś nie wykazywał inicjatywy a ja nie mam czasu na takie chodzenie i trzymanie się za rączki jak w podstawówce. Nie powiem, ujął mnie tym bardzo, że nie napierał na sex, ale co innego nie ciągnąć dziewczyny w krzaki  czy na tylne siedzenie samochodu na pierwszej randce, a co innego zachowywać się jakbym go w ogóle nie pociągała fizycznie. I to nie o to chodzi, że ja byłam na niego jakoś strasznie napalona, ale o to, że każda kobieta lubi czuć się wyjątkowo i atrakcyjnie. A przy nim najpierw czułam się dziwnie, a potem już tylko niezręcznie. Poza tym on chciał ze  mną rozmawiać. Opowiadał o książkach i ciągnął do kina na jakieś dziwne filmy, w których nie wiadomo o co chodzi. A ja to bym obejrzała jakąś komedię romantyczną, albo coś w tym stylu. A książek to w ogóle nie czytam. Zapracowana jestem i nie mam czasu na takie głupoty. Więc szybko się okazało, że pochodzimy z zupełnie różnych światów i to wam mogę powiedzieć, że z tej mąki chleba nie będzie. Ludzie muszą mieć wspólne tematy, bo inaczej nie ma sensu się męczyć. On był po prostu nudny.