Daily Archives: 28-11-2011

sex randka

Zakochałam się na maxa w kliencie, który był u mnie pierwszy raz. Nigdy wcześniej go nie widziałam, ani też inne dziewczyny go nie znają. Podobno to jakiś znajomy znajomego Andrzeja, który na stałe mieszka w Anglii a do Polski przyjechał tylko na tydzień i w ramach relaksu postanowił się zabawić. Mnie powiedział, że nie jest typem kolesia bajerującego laski, żeby sobie pobzykać i po jednej nocy zostawić. On jest uczciwy, więc jeśli ma ochotę na sex a nie ma ochoty się wiązać to nie widzi powodu, dla którego nie miał by zapłacić za takie sex spotkanie. Wtedy wszyscy są zadowolenie i on i laska, która zarobi a przy okazji może nawet spędzi miłą noc. Koleś niczego sobie. Młody przystojny. Do tego bardzo pewny siebie… Ale w sumie wygląd ma, kasę też, więc czemu miał by być skromny. I przyznam, że spędziłam z nim całą noc i nie było żadnych zboczonych zabaw, i czułam się jak bym była na zwykłej randce. Bo i kolacja była i rozmowy i takie tam czułostki. A jak przyszło co do czego to zachowywał się jak by mnie rzeczywiście uwodził. W końcu jak płaci to wymaga. Mógł by poinformować czego oczekuje i tyle, a on nie. On mnie uwodził i dbał o zaspokojenie. I było rewelacyjnie. Sex był obłędny. Niby nic ale i francuz i standard, ale przez to, że był miły to chciałam go zadowolić i tak jakoś wyszło, że oboje byliśmy zadowolenie. I nawet potem mi zostawił do siebie telefon, i powiedział, że jak będę w Londynie to muszę koniecznie do niego zadzwonić i wtedy się spotkamy, ale przecież ja się nigdzie nie wybieram. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy przed jego wyjazdem…