Monthly Archives: Październik 2011

o grupowych sex spotkaniach

No, i właśnie dlatego, że ten wyjazd to była jedna wielka sex randka to nie mogłam nic pisać na bieżąco bo jak nie uprawiałam sexu to odsypiałam, albo relaksowałam się w inny sposób… No wiecie jak… masaże, sauna i kolorowe drinki. Właściwie jak tak teraz o tym myślę, to przez cały czas byłam pijana. Bo jak tylko trzeźwiałam to prze potworny kac nie dawał mi żyć i musiałam, oczywiście dla zdrowia, żeby jakoś funkcjonować, walnąć sobie klina… No i tak jakoś to się toczyło, że dopiero po powrocie mogłam sobie pozwolić na wytrzeźwienie. Andrzej też mi na to pozwolił bo zarobiłyśmy dla niego ekstra kasę, więc nie było problemu, żeby przez kilka dni popić kefirek i alcazercer 🙂 ten sex zbiorowy to nie jest taka głupia sprawa. Dwóch, albo trzech kolesi się tobą zajmuje, jeden liże cipkę, drugi sutki, trzeciemu się obciąga a czwartemu wali ręką… Da się to jakoś zgrać tak, aby wszyscy byli zadowolenie 🙂 no i muszę Wam powiedzieć, że to nie jest wcale łatwy chleb jakby się mogło niektórym wydawać. Być dziewczyną do towarzystwa to coś więcej jak tylko rozłożyć nogi. Tirówka to się wypnie i już. Ale tirówka to nie zarobi. A ja  zarabiam, ale nie za nic. Trzeba się czasem nagimnastykować, żeby zadowolić najróżniejsze gusta… I nieskromnie powiem, że po ostatnich doświadczeniach stałam się już chyba ekspertką od zboczonych zabaw. No i nawet się wkręciłam w to życie. I myli się ten, kto myśli, że to jest tylko nocne życie, bo bardzo często mam klientów w ciągu dnia. Kiedy to rzekomo są w pracy…

o tygodniowym sex spotkaniu

Trochę  zaniedbałam mojego super bloga erotycznego, ale chyba to zrozumiałe skoro mnie nie było. Miałam wyjazd sponsorowany , a potem musiałam pozbierać siły. Bo wyjazd był niestety krajowy, za to z obcokrajowcami. Byłam maskotką na takim biznesowym spotkaniu. Co ja piszę! Na wyjeździe. Bo oni tam mieli jakieś szkolenie, ale to w dzień, a po szkoleniu musieli odreagować. Na szczęście nie byłam sama, bo by mnie chyba zajebali, ale oprócz mnie były jeszcze dwie nimfomanki w tym oczywiście moja przyjaciółka. A najpierw był tylko telefon od niej, że potrzebuje pomocy, ale Andrzej nie chce mnie puścić bo uważa, że sobie nie dam rady, a to zbyt poważni klienci, żeby pozwolić sobie na fuszerkę. Ale, że można dużo zarobić. Na szczęście udało mi się go jakoś ubłagać. Obiecałam, że już go nie zawiodę, a poza tym to jestem całkiem fajna, bo nie było na mnie skarg od dawna i nawet klienci o mnie prosili. czyli zgodził się, a ja przez ponad tydzień w dzień spałam a w nocy szalałam. No i dzięki ich nietypowym zachciankom i zboczonym zabawom mogłam trochę zaznać lesbijskich pieszczot… Facetów to strasznie kręci jak się laski liżą. Połowa roboty z głowy jak się dobry numerek lesbijski odstawi na początku. No i w końcu zaliczyłam seks zbiorowy.  A najzabawniejsze, że miałam takie wzięcie, bo jestem blondynką, ale jak bym była dziesięć, piętnaście kilo grubsza to bym była jeszcze bardziej popularna. Ci kolesie to strasznie napaleni na pulchne  laski.

dalej o zboczonych zabawach

Oj, bo właśnie coś sobie uświadomiłam… Jak pisałam o przemocy i takich lekkich klapsach, i o tym, że mi to sprawia przyjemność to nie pomyślałam, że ktoś może to źle odebrać. A prawda jest taka, że lubię silnych zdecydowanych facetów, ale nie psychopatów takich co to katują swoje żony do nieprzytomności, łamią im ręce i szczęki! Nie pochwalam przemocy! I bicie kobiet, czy bicie dzieci jest złe. Nie wolno robić niczego wbrew woli drugiej osoby. Jeśli kobieta naprawdę nie chce to nie można jej brać siła. Co innego kiedy oboje się umówią na taki teatrzyk: ja jestem cnotliwa i niewinna, a ty mnie bierz siłą – to wtedy wszystko jest w porządku.  Bywają różne zboczone laski, które to lubią. O, kurcze, okazało się, że właśnie piszę o sobie 🙂 ale co tam, w sumie to mój blog erotyczny i mam prawo do odrobiny szczerości. No właśnie o tym chciałam pisać. W związku najważniejsza jest szczerość. I nie chodzi mi tu o zwierzenia w stylu z iloma facetami spałam, ale o to, żeby sobie mówić co się lubi. Bo niby skąd facet ma wiedzieć co lubi dziewczyna jak mu tego nigdy nie powie. A czasem ma się jakiś taki nietypowy pomysł i wstydzi się o nim powiedzieć. I tak się rodzą zdrady. Facet wstydzi się zaproponować lasce, żeby się ubrała jak dziwka i pozwoliła mówić do siebie wulgarnie. Bo wychowywany był w przeświadczeniu, że dziewczynki to nawet kwiatkiem nie wolno uderzyć. I zamiast jej powiedzieć na co ma ochotę to rzeczywiście idzie na dziwki. A przecież nie ma w tym nic złego, że ma się ochotę na nietypowy sex. Dlatego po raz kolejny już dzisiaj apeluję – rozmawiajcie ze sobą ludzie. Chociaż… z drugiej strony jakby ze sobą rozmawiali to nie miała bym pracy. Przecież moi klienci prawie wszyscy są w stałych związkach…

prawie nimfomanka…

No i stało się! Mam etykietkę najlepszej od zboczonych zabaw. Ma to swoje dobre i złe strony. Przyznam, że czasem mnie to wkurza, że mnie tak ciągle szarpią, wiążą i poniżają. Nie wpływa to też korzystnie na mój wygląd, bo nie raz i nie dwa po takiej namiętnej sex randce mam siniaki tu i ówdzie i otarcia od kajdanek na nadgarstkach. Na szczęście Andrzej dość mocno pilnuje, aby twarz nigdy nie została uszkodzona, bo łatwiej zatuszować siniaka na odzie niż podbite oko. Ale z drugiej strony bycie uległą jest dość łatwe i nie wymaga inwencji twórczej. Domina to musi wymyślać co zrobić facetowi jak go związać, jak poniżyć jak upokorzyć. Napluć, a może skopać? Poza tym to nie leży w moim charakterze. Ja jestem raczej spokojna i grzeczna. Podziwiam kobiety w lateksie, które potrafią stłuc gościa na kwaśne jabłko bez nawet cienia litości czy odrobiny współczucia. Ja bym tak nie umiała…O, zdarza się też, że ktoś lubi nie uległość, ale opór. Czyli wtedy odgrywamy scenę gwałtu. Ja udaję, że nie chcę, żeby mnie dotykał a on to robi mimo wszystko. No i wtedy czasem zdarzy się jakiś siniak czy coś w tym stylu.  Ale przyznam, że mnie to też podnieca… Bo to jest takie męskie. Lubie jak facet okazuje siłę, nawet jeśli przy tym oberwę. To właśnie jest zaleta mojej pracy. Normalnie to bym nie pozwoliła, żeby mój chłopak mnie uderzył, bo gdzie tu partnerstwo. A jak by mi to sprawiło przyjemność to pomyślała bym, że jestem jakaś zboczona, że mi to sprawia przyjemność, a tak… Mam co lubię i jeszcze mi za to płacą. Dlatego apeluję do was – dziewczyny: nie bójcie się swojej seksualności i uwolnijcie tego seksualnego zwierzaka, którego każda z was ma w sobie. Bo seks to frajda, jeśli tylko sobie na to pozwolicie i odrzucicie wszystkie zabobony i przesądy, w których was wychowywali rodzice i szkoła.

Zboczone zabawy

To był rewelacyjny pomysł, żeby przed sex randką z klientem dzwonić do niego i opowiadać co z nim zrobię na spotkaniu. Oczywiście są pewne zasady, których nie można łamać. Jak wiem, że koleś ma żonę, albo narzeczoną to nie dzwonię do niego dzień wcześniej albo o takiej porze, że można się spodziewać, że będzie w domu. Bo przecież one nigdy nic nie wiedzą. No i dyskrecje mają w pakiecie razem z zajebistym sexem i odprężeniem. Taki tani sex telefon ( tani, bo to ja do nich dzwonię tak bonusowo, a poza tym dla mnie też tani bo ja za niego nie płacę tylko Andrzej płaci) jest bardzo opłacalny, bo zwiększa wysokość napiwków. No i przyznam, że ja się też trochę nakręcam rozmawiając z nimi…  Potem jest nam milej. No i muszę się pochwalić, że odkąd Vera mi pomaga to robię się coraz bardziej popularna wśród znajomych Andrzeja. A dokładnie chodzi o pewną specyficzną grupę tych znajomych. Ostatnio coraz rzadziej mam okazje na normalny sex, a coraz więcej amatorów na zboczone zabawy. W sumie to stałam się kimś w rodzaju specjalistki od nietypowych zachcianek: Mogę być grzeczną uczennicą deprawowaną przez nauczyciela, albo niegrzeczna uwodzącą korepetytora. Jestem też uległa i poddaję się przemocy. Niestety nie umiem jeszcze być dominą, ale z czasem na pewno się nauczę.  A może i nie? Vera powiedziała, że nie każdy ma do tego talent. I najlepiej być świetną w wąskiej dziedzinie a nie przeciętna we wszystkim, dlatego powinnam skoncentrować się na uległości. Chociaż wiem, że wielu mężczyzn lubi być bitych przez kobiety i deptanych obcasami. Ale to chyba jednak nie leży w mojej naturze…

Sexowne dziewczyny radzą sobie

W sumie jak tak na to patrzę to wszystko rozumiem. Sex randki są fajne jeśli są fajne. Czyli jeśli dają ci przyjemność. A jaka jest większa przyjemność od kasy i orgazmu? Zaczynam myśleć, że lepiej nie mogłam trafić. Najważniejsze to spokojna głowa. Ja odkąd Vera mi pomogła i nauczyła jak odczuwać przyjemność nawet jeśli nic nie zapowiada tej przyjemności czuję się dużo lepiej. W sumie to bardzo fajnie jest mi w moim nowym życiu. Przez chwilę miałam głupi pomysł, żeby dawać sex anonse i na własną rękę szukać sobie klientów. Czyli takich, którzy by mi odpowiadali fizycznie i nie tylko. Myślałam, że będę w ten sposób bardziej niezależna. Ale z drugiej strony nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Klienci Andrzeja nawet jak mają jakieś zboczone pomysły i upodobania to jednak nie są ludźmi z nikąd… Są pewni i sprawdzeni. Może nie każdy jest przystojny i bajecznie bogaty, ale większość jest dla mnie miła. Zauważyłam taką prawidłowość; im bardziej ja jestem miła tym bardziej oni są mili dla mnie i przekłada się to na wysokość napiwków, i jakość prezentów…  Straszna się materialistką zrobiłam, ale tak trzeba. Jak ja o siebie nie zadbam to nikt inny nie zadba o mnie. Nie dobrze, ale co zrobić, takie jest życie. A, muszę jeszcze opowiedzieć o bardzo ważnej rzeczy, którą zauważyłam ostatnio. Faceci uwielbiają świntuszyć. Kręcą ich pikantne rozmowy. I w sumie to nic w tym dziwnego. Nakręcają się, a najlepiej nakręcić ich przed spotkaniem i do tego służy telefon. Czyli sex telefon 🙂  Polega to na tym, że dzwoni do mnie taki klient a ja mu opowiadam co będziemy robili na spotkaniu. No i w sumie nic wielkiego. Jeszcze nie do końca to umiem, ale z czasem się wszystko zmieni bo Vera obiecała mnie nauczyć, a ona ma doświadczenie w tej branży…

Sex kontakt wg. Very

Cześć wszystkim. Jestem Vera, przyjaciółka Roxany. Roxi jest ciągle jeszcze zagubiona i nie do końca sobie wszystko poukładała, więc poprosila, żebym napisała co o tym myślę, czyli o sex randkach za kasę. Ja tak żyję i jestem zadowolona. Jestem dobra w tym co robię i nie wstydzę się tego. Kiedyś dawałam ogłoszenia towarzyskie, żeby sobie kogoś znaleźć na stałe. Ale faceci to szmaty i prędzej czy później każdy się za inną obejrzy. Ba, żeby tylko obejrzy! Ten, który nie może, bo brzydki, kulawy, bez kasy to może i się obejrzy tylko. Ale jak który ma chociaż gadane to na patrzeniu się nie kończy. Jak który sobie nie radzi z gadką to zapłaci, nawet te 50 zeta przy trasie czy stówkę na prywatce, ale musi czasem w bok skoczyć, bo oni już tak mają że małego w portkach utrzymać nie mogą. A jak jest i ładny i z kasą i z gadanym, to pewne jak dwa razy dwa jest cztery, że po 40tce, a nawet jeszcze wcześniej znjadzie sobie nowszy – młodszy model. Dlatego jak tylko to zrozumiałam postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i wykorzystywać ich dla przyjemności i dla kasy. W sumie to fajna sprawa taki blog erotyczny

Idea sex spotkań

Odkąd zmieniłam nastawienie dużo łatwiej mi się żyje. Był taki moment, że czułam się oszukana, bo liczyłam na łatwy zarobek i dużo przyjemności. Ale życie nie jest takie proste jak się wydaje i sex spotkania z nieznajomymi mężczyznami nie koniecznie muszą oznaczać mnóstwo orgazmów i szczęścia. Z drugiej strony nie zawsze też muszą wiązać się z czymś niemiłym. Teraz uczę się jak być czarującą i uwodzicielską. Czasem tajemniczą. Ale jednak wiekszość facetów woli po prostu sexowne dziewczyny, ktore ich po prostu chcą bez gadania, bez marudzenia, i są jeszcze do tego zadowolone z ich towarzystwa. Więc, dziewczyny – posłuchajcie mojej rady; jeśli chcecie uwieźć mężczyznę to wpatrujcie się w niego szeroko otwartymi oczami, rozchylcie wargi i westchnijcie co jakiś czas. Musi widzieć zachwyt na waszej twarzy i czuć, że jest mądrzejszy. Nic ich tak nie kręci jak bezradna kobietka, której mogą zaimponować. Co prawda większość moich klientow ma czym mi zaimponować, bo mają to czego nie mam ja czyli mają kasę. Ale zachwyca mnie to, że mogą się nią ze mną dzielić i im jestem dla nich milsza tym oni chętniej to robią…  W sumie to jest to chyba dosyć uczciwa wymiana. Ostatnio wlaśni mi to wytłumaczyła moja przyjaciółka, ale chyba najlepiej bedzie jak on to opowie, bo ja mogę coś przekręcić… Ona ma wieksze doświadczenie w tej branży, no i jest starsza. Dla niej takie sex randki to już standard.